sobota, 28 stycznia 2017

Pytania

Znów pora pochwalić się swoją twórczością. Dzisiaj po raz kolejny będzie o wolności - tym razem o wolności jednostki, bo ten temat podejmuję rzadziej niż wolność całych narodów. Wiersz opowiada o kobiecie, której udało się wyplątać z toksycznego związku i teraz boi się, że nie na długo.  Obawia się też reakcji wspólnych znajomych: krępujących pytań, kwestionowania jej decyzji, prób nakłonienia jej do powrotu do niego. Być może brzmi to prozaicznie, ale jej sytuacja naprawdę jest nieprzyjemna. Nie jest to z resztą odosobniony przypadek. Ile kobiet tkwi w toksycznych relacjach i nie ma siły ich zakończyć? A ile, tak jak podmiot liryczny, uwolniło się z nich, ale tylko na moment, bo nie miały siły tej wolności utrzymać?

Pamiętam czasy, gdy inaczej było.
Dziś wolę myśleć, że to mi się śniło,
Wolę zapomnieć to, co się zdarzyło.

Lecz moją radość jedna myśl przysłania,
Że znowu zaczniesz zadawać pytania,
Jakby kat jakiś podczas przesłuchania.

Że wiedzieć wszystko ty zapragniesz znowu,
Że próżno ciało dałam memu słowu,
Że próżno uszłam - łania - z twoich łowów.

Ci już zwęszyli, podążają tropem,
Chcą poznać prawdę, ja powtarzam: “Potem;
Srebrem jest mowa, a milczenie złotem”.

Pytają, po co mur ten na granicy -
Ja tobie dzisiaj jak Klucznik Soplicy.

Nie palcie lampy, ni świécy,
Bo to słuszny grób skazańca,
Niech płoną świece na szańcach,
Niechaj ruszy śmierć do tańca.

sobota, 14 stycznia 2017

Niewinność

Dzieci są niesamowite. Nie tylko dlatego, iż nie są tak ograniczone konwenansami, co my, już nieco starsi, dojrzalsi, ale również z powodu swojej niezwykłej wyobraźni i niewinności. W dzisiejszych czasach niestety taki obraz dziecka zanika. Zbyt szybko wchodzą w nasz świat, świat zmartwień, pieniędzy, świat laicki, świat internetu. Coraz szybciej tracą swoją czystą, naiwną duchowość. Choć według naukowców kula ziemska obraca się coraz wolniej, życie na niej toczy się coraz szybciej, do tego jest coraz agresywniejsze. Człowiek człowiekowi wilkiem. Sąsiedzi rzadko kiedy ze sobą rozmawiają, bo i po co? Każdy sobie rzepkę skrobie, inny człowiek przestaje nam być potrzebny. Najgorzej jest w wielkich miastach. Kilkaset tysięcy obcych stłoczonych na obszarze kilkuset kilometrów kwadratowych - oto, czym jest miasto. Spośród nich w ciągu życia poznaliśmy maksymalnie kilkuset, utrzymujemy kontakt z kilkudziesięcioma. Ci pozostali często stanowią dla nas konkurencję, zagrożenie. Gdzie w takim świecie jest miejsce na niewinność?



Gdy dusza moja błąka się po świecie,
Zagląda czasem w dusz cudzych ogrody -
Morza to pełne są wzburzonej wody,
Winnice cierni, rzadko jasne kwiecie.

Nieraz gdzieś przemknie oddział strzelców jaki,
Nieraz wódz wilków krwawym zębem błyśnie,
Na śniegu krzepną krople krwi jak wiśnie,
Pod niebem krążą ścierwojady ptaki.

Gdy domy widzi, twierdze to warowne,
A ich mieszkańcy - wrogowie pokoju -
Zamknięci siedzą, gotowi do boju;
Wojsko, choć zbrojne, woli boje słowne.

I pośród śniegu padłam na kolana,
Kiedy on zginął, stopniał, skrył się w ziemię,
Wówczas ujrzałam nie wilka, lecz szczenię.
Stoi wśród kwiatów, zima pokonana.

Zimy ty nie znasz, wiosenny syneczku,
Ni cierni, burzy, krwi ni bladych kości,
Ty słonko, kwiaty znasz, o niewinności!
Komuż objawiać, jeżeli nie dziecku?

A te nauki, o słodki proroku,
Wlej w serca ludzi rozognione szałem,
Niech je to studzi, niech czują, że małe,
A ty bądź światłem zawsze memu oku.