sobota, 24 listopada 2018

Sezon przeziębień się zaczął

W skutek czego i mnie zdążyło dopaść to paskudne choróbsko. Najgorzej oberwało się gardłu, niestety. Niestety, bo mówić i śpiewać lubię i potrzebuję. Trzeba było co prędzej rozejrzeć się za lekarstwem na rzeczone gardło, a że jestem Polakiem i studentem...



Wielka to nieprzyjemność:
Zachorować na gardło,
Wtedy już wszystko jedno,
Czy to gardło się zdarło,
Przeziębienie, czy grypka,
Długo można wymieniać,
Jedno pewne jest: chrypka,
Słowem - głosu już nie ma.
Trzeba więc ruszyć nogą
I w te pędy do sklepu
W celu kupna niedrogo
Cuda nad cuda - leku.
Potem wrócić co śmielej
Z lekiem tym za pazuchą,
Już nie martwiąc się wcale
Ni przymrozkiem, ni pluchą;
Wnet powróci ci zdrowie,
Lek wybije zarazki,
Więc was proszę, panowie,
O dla wódki oklaski.

sobota, 10 listopada 2018

Nikt

Właśnie takie imię podał Odyseusz Polifemowi, żeby ukryć, kim jest naprawdę. Nie da się wykluczyć, że większość z nas tak naprawdę jest właśnie nikim.



Niech cię martwią dogłębnie
Cierpienia twe i błędy,
Nikt ci ich nie wybaczy,
Bo na cię ostrzą zęby.

Zęby, pazury, słowa
Na cię szykują śmiało.
I gdy tylko upadniesz,
Wnet zapuszczą je w ciało.

Postawią kamień z napisem
"Tu leży człowiek nijaki"
I nad nim rozwiążą spisek,
Daleko od twej Itaki.