Tym razem parę słów o bohaterstwie polskich szwoleżerów pod Samosierrą, ale z wejrzeniem w przyszłość, tak, jak zrobił to Jacek Kaczmarski.
Jeno cesarz dłonią skinął,
A w powietrzu kurz.
Krzyczy Hiszpan, huczą działa,
Ściana ognia tam bez mała,
Wnet zdobyta już.
Kozietulski nie powrócił,
Napoleon się zasmucił,
Bo bohatyr był.
Tak to nasi w wielkim dziele
Zdobywali Samosierrę,
Lecz dziś opadł pył.
Dziś nie w pyle, ale w błocie
Idą, ran odnosząc krocie,
Przez Moskali ląd,
Dziś ordery, dzisiaj sława,
Jutro żal i klęska krwawa,
Coraz krótszy lont.