Matury mają się ku końcowi. Na szczęście. Uczcijmy ten fakt odrobiną poezji.
Ósma trzydzieści jeden za dwadzieścia dzie nie osiem minut
wszyscy jak tutaj stoimy przestaniemy być ludźmi
na pełne sto osiemdziesiąt minut
zamiast tego wejdziemy w najstarsze na świecie role
katorżnika i oprawcy sądzonego i sądzącego
za życia staniemy wobec Ozyrysa
spoglądającego na nas surowo z ilustracji do zadania trzeciego
Na początku byli dziewczyna i wen. Dziewczyna nie różniła się od miliona innych dziewczyn, zaś wen przypominał milion innych wenów. Pewnego razu jednak, za pomocą najzwyklejszego w świecie pióra, dziewczyna oswoiła wena. Wtedy stali się dla siebie jedyni na świecie, a dziewczyna została poetką. Od tego dnia stała się też za swojego wena odpowiedzialna. Co jakiś czas zmusza go do pracy, której owocami są wiersze i nie tylko.
piątek, 18 maja 2018
sobota, 5 maja 2018
Nasze czaszki i kości
To dziwne uczucie, uświadomić sobie nagle, że ludzie kilka tysięcy lat temu byli tacy, jak my. Mieli plany, marzenia, obawy, przyjaciół, ulubiony kolor, poczucie humoru. Choć naukowcy wiedzą już wiele o codziennym życiu starożytnych, te nikt nie jest w stanie odtworzyć każdej osobistej historii. Z resztą, kogo by to wszystko interesowało?
To, co nam teraz wydaje się ważne, powszechne, oczywiste, dla ludzi z odległej przyszłości będzie to równie odległe i anonimowe, co dla nas okruch panatenajskiej amfory. Będą skupieni na codzienności, jak my.
Jesteśmy ziarnkiem piasku w klepsydrze wieczności. To uczy dystansu do siebie.
Wbrew powszechnej opinii, dwa tysiące lat temu,
Za czasów Republiki czy cesarza Tytusa,
Problemy ludzi nie różniły się aż tak bardzo od naszych problemów,
Choć dziś mało o nich wiemy i jeszcze mniej nas to wzrusza.
Mało nas obchodzą drobne detale ich codzienności,
A zwłaszcza to, czego nie trzeba umieć na sprawdzianie.
Nie myślimy, że gdy za tysiąc lat wykopią nasze czaszki i kości
Ich uczucia względem nas będą dokładnie takie same.
To, co nam teraz wydaje się ważne, powszechne, oczywiste, dla ludzi z odległej przyszłości będzie to równie odległe i anonimowe, co dla nas okruch panatenajskiej amfory. Będą skupieni na codzienności, jak my.
Jesteśmy ziarnkiem piasku w klepsydrze wieczności. To uczy dystansu do siebie.
Wbrew powszechnej opinii, dwa tysiące lat temu,
Za czasów Republiki czy cesarza Tytusa,
Problemy ludzi nie różniły się aż tak bardzo od naszych problemów,
Choć dziś mało o nich wiemy i jeszcze mniej nas to wzrusza.
Mało nas obchodzą drobne detale ich codzienności,
A zwłaszcza to, czego nie trzeba umieć na sprawdzianie.
Nie myślimy, że gdy za tysiąc lat wykopią nasze czaszki i kości
Ich uczucia względem nas będą dokładnie takie same.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)