Czyli o tym, że ludzkość nie lubi kończyć, czego się podjęła i unika odpowiedzialności za wszelką cenę.
Leży na środku drogi
brzemię którego nikt ponieść nie chce
obchodzą je szerokim łukiem
ukradkiem odwracając oczy
ktoś czasem potknie się pokręci głową i odejdzie czym prędzej
może kiedyś inny ktoś kopnie je na pobocze
by więcej nie zawadzało
a póki co
leży na środku drogi
grat
Na początku byli dziewczyna i wen. Dziewczyna nie różniła się od miliona innych dziewczyn, zaś wen przypominał milion innych wenów. Pewnego razu jednak, za pomocą najzwyklejszego w świecie pióra, dziewczyna oswoiła wena. Wtedy stali się dla siebie jedyni na świecie, a dziewczyna została poetką. Od tego dnia stała się też za swojego wena odpowiedzialna. Co jakiś czas zmusza go do pracy, której owocami są wiersze i nie tylko.
sobota, 18 sierpnia 2018
niedziela, 5 sierpnia 2018
Paradoksy
Co tu dużo mówić - żyjemy w świecie pełnym paradoksów.
Drogi szerokie łączą miasta,
Łączą je kable niewidzialne,
Lecz od człowieka do człowieka
Dalej, niż kiedykolwiek wcześniej.
A w miastach kamer coraz więcej
I zasad, żeby żyć bezpiecznie,
A jednak rzadko kiedy człowiek
Tak bardzo drżał o swoje życie.
Jedzenie także coraz lepsze,
Produkcja z resztą również rośnie,
Chociaż też coraz więcej ludzi
Z głodu umiera gdzieś daleko.
Nigdy nie było w sklepach tylu
Sprzętów, co są gwarantem szczęścia...
Tylko skąd tyle w statystykach
Depresji oraz samobójców?
Drogi szerokie łączą miasta,
Łączą je kable niewidzialne,
Lecz od człowieka do człowieka
Dalej, niż kiedykolwiek wcześniej.
A w miastach kamer coraz więcej
I zasad, żeby żyć bezpiecznie,
A jednak rzadko kiedy człowiek
Tak bardzo drżał o swoje życie.
Jedzenie także coraz lepsze,
Produkcja z resztą również rośnie,
Chociaż też coraz więcej ludzi
Z głodu umiera gdzieś daleko.
Nigdy nie było w sklepach tylu
Sprzętów, co są gwarantem szczęścia...
Tylko skąd tyle w statystykach
Depresji oraz samobójców?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)