sobota, 28 listopada 2015

Jaki piękny dzień

Cóż tu dużo mówić — są dni, gdy człowiek ma po prostu ochotę zostać w łóżku, dni po prostu złe, dni dobre i wreszcie dni, kiedy człowiek jest najzwyczajniej w świecie szczęśliwy. Podczas tych ostatnich każda drobnostka jest jak wygrana w totolotka. I właśnie tak wyglądał mój dzisiejszy dzień, pełen z resztą dobrych rzeczy. Spotkanie z kimś, kogo dawno nie widziałam, konkurs matematyczny, spędzanie czasu ze znajomymi, pieczenie pierników z mamą i młodszą siostrą — to wszystko drobnostki, ale z odpowiednim nastawieniem są prawdziwym kamieniem węgielnym szczęścia. 
Ten wiersz jest krótki, ponieważ czasami nie trzeba wielu słów.



Radio gra cicho starą piosenkę. 
Jest ciemno i trzymasz mnie za rękę. 
Noc, jedziemy do naszego domu,
Tych chwil nie oddam nigdy nikomu. 

sobota, 21 listopada 2015

Z jesienią za pan brat

Bardzo często słyszymy, że szczęście to wybór, że szczęście to dążenie do niego. Powiem Wam, że się z tym zgadzam, dodając, że szczęście to sposób myślenia. Niektórzy ludzie wszędzie szukają powodów do narzekania, a jak powiedział Jezus: szukajcie, a znajdziecie. Naprawdę współczuję takim osobom. Całe szczęście, że inni wszędzie szukają pozytywów (chociażby taka Pollyanna!)... Osobiście staram się należeć do tej drugiej grupy. Jest to trochę trudniejsze, ale możliwe. Wówczas emituje się do otoczenia optymizm, co sprawia, że ludzie lepiej cię postrzegają. Z pozytywnym nastawieniem można zrobić dużo więcej, niż gdy się wiecznie jest niezadowolonym, łatwiej też przełknąć ewentualne porażki. 



Wiecznie młody jesteś tylko w piosence,
W życiu, jak to w życiu, przybywa lat. 
Lepiej więc, bez żalu że mogłeś więcej,
Z zadumaną jesienią być za pan brat. 

Prawda to, na ziemi kobierzec z liści,
Jesienne deszcze znowu sieką świat,
Lecz nie ma co mnożyć nienawiści,
Lepiej z deszczową jesienią być za pan brat. 

Dobrze jest czasem mieć w głowie kasztany,
A w uśmiechu dawnego dziecka ślad,
Zamiast wiecznie narzekać, że świat szary,
Z kolorową jesienią być za pan brat. 

Wtedy jest dużo łatwiej o szczęście
Niż zza własnego malkontenctwa krat. 
Sprawiając, że życie dookoła jest piękne,
Ze swoją wewnętrzną jesienią jesteś za pan brat!

sobota, 14 listopada 2015

Módlmy się za Paryż

Dziwne w tym świecie jest to,
Że chyba niczego się nie uczymy. 
Bo dlaczego wciąż panuje zło?
Czy nie ma w tym naszej winy?

To w tym świecie dziwne jest,
Że już od ponad tysiąca lat
Z jednego powodu przelewa się krew
I wciąż nie pokonał tego świat. 

I to mnie dziwi w świecie tym,
Że ludzi dobrej woli jest więcej
I chociaż walczymy z nim z całych sił,
To zło było jest i będzie. 

#PrayForParis #PrayForPeace

sobota, 7 listopada 2015

Gdzie to wszystko?

Dziś znowu trochę na smutno, a trochę na siłę. Znowu nie mam sił i czasu na pisanie, jednak szczęśliwym zbiegiem okoliczności dwa tygodnie temu napisałam parę wierszy "na zapas". W tym tygodniu mam mnieć (podobno) mniej na głowie, więc postaram się szturchnąć wena i zapędzić go do pracy.
A tymczasem przedstawiam wiersz, który w tym tygodniu stał się dla mnie całkiem aktualny nie tylko z powodu oktawy Wszystkich Świętych.  



Gdzie blask dawnych dni — nie wiem. 
Gdzie huśtawki, truskawki, bez — nie wiem. 
Gdzie bezpieczne dziecka sny — nie wiem. 

Gdzie tych parę szczerych łez — nie wiem. 
Gdzie miłości ciepły szal — nie wiem. 
Gdzie podróży naszej kres — nie wiem. 

Pełno nas, a jakby była pustka,
Pełno nas, a jakby same lustra,
Pełno nas, a jakby ubywało,
Pełno nas, a wszystko takie samo,
Pełno nas, a droga jest bez celu,
Pełno nas, choć już odeszło wielu.