sobota, 7 listopada 2015

Gdzie to wszystko?

Dziś znowu trochę na smutno, a trochę na siłę. Znowu nie mam sił i czasu na pisanie, jednak szczęśliwym zbiegiem okoliczności dwa tygodnie temu napisałam parę wierszy "na zapas". W tym tygodniu mam mnieć (podobno) mniej na głowie, więc postaram się szturchnąć wena i zapędzić go do pracy.
A tymczasem przedstawiam wiersz, który w tym tygodniu stał się dla mnie całkiem aktualny nie tylko z powodu oktawy Wszystkich Świętych.  



Gdzie blask dawnych dni — nie wiem. 
Gdzie huśtawki, truskawki, bez — nie wiem. 
Gdzie bezpieczne dziecka sny — nie wiem. 

Gdzie tych parę szczerych łez — nie wiem. 
Gdzie miłości ciepły szal — nie wiem. 
Gdzie podróży naszej kres — nie wiem. 

Pełno nas, a jakby była pustka,
Pełno nas, a jakby same lustra,
Pełno nas, a jakby ubywało,
Pełno nas, a wszystko takie samo,
Pełno nas, a droga jest bez celu,
Pełno nas, choć już odeszło wielu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz