sobota, 25 czerwca 2016

Zemsta

Choć lubię chwalić się świeżymi wierszami, dziś postanowiłam zaprezentować coś nieco starszego, za to wartego pokazania. I znów, choć dłuższe formy dają większą satysfakcję, tym razem celowo będzie krótko. Dlaczego? Ponieważ zafascynowały mnie dowcipne czterowiersze streszczające wybrane dramaty Szekspira, zawarte w książce Biografioły: Poczet 56 jednostek sławnych, sławetnych i osławionych oraz Appendix, umożliwiający człowiekowi kulturalnemu zrozumienie i zapamiętanie, o co chodzi w 7 podstawowych utworach W. Szekspira Stanisława Barańczaka i postanowiłam stworzyć dla próby jeden wiersz w podobnym stylu, tym razem opiewający jakąś rodzimą sztukę. Padło na Zemstę Aleksandra Fredry, którą akurat podczytywałam, jako że była to lektura szkolna mojej siostry. Z tym, że nieco jednak od formy oryginału odeszłam, bo Rejent i Cześnik od zawsze kojarzyli mi się z Pawłem i Gawłem... Dlatego wyszło tak:



Rejent i Cześnik w jednym zamku stali,
Ten chciał mur naprawić, drugi - rozwalić.
Ślub, ale przedtem amory Papkina,
Szkodę poniosła tylko Podstolina.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz