sobota, 5 listopada 2016

Droga nie opuszczona

Inspiracja "Drogą niewybraną" jest tu dość oczywista. Podmiot liryczny w wierszu Frosta mówi że wybrał drogę mniej uczęszczaną, jednak zdaje sobie sprawę z tego, iż obie drogi były sobie pod tym względem równe. Ten fakt niknie w tłumaczeniu Stanisława Barańczaka, by to zauważyć, trzeba zetknąć się z oryginałem. Dlaczego jednak "ja liryczne" chce tworzyć takie pozory?  Czy chodzi o nonkonformizm? Prawdopodobnie tak. Ale to tylko poza. Ukazanie podobieństw obu dróg to przyznanie się do tego. Z resztą, nawet, gdyby jedna ze ścieżek naprawdę wyglądała na rzadziej używaną, nie zmieniałoby to faktu, że ktoś tamtędy chodził. Na tyle często, by ją wydeptać. Właśnie dlatego prawdziwy nonkonformista nie wybrałby żadnej z nich.
On wydeptałby własną.



Droga i dróżka w lesie zielonym
W dwie rozchodziły się różne strony,
Spojrzałam w pierwszą - jak sięga oko,
Biegła przed siebie strugą szeroką.

Ścieżka natomiast, ta znacznie węższa,
W pewnym momencie nagle zakręca
By równolegle biec do tej drogi -
Ją także ludzkie stworzyły nogi.

A mchy zdeptane pomiędzy nimi
To ślady tych, co drogę zmienili;
Jakby świadoma takiej przestrogi,
Ruszyłam sama - gdzie brakło drogi.

Kiedyś, po latach, być może westchnę,
Spytana o tę drogę i ścieżkę.
Bo czy to dróżki, czy już ulice -
Każda wyznacza jakąś granicę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz