sobota, 29 lipca 2017

Miłość jest jak palenie papierosów

Związki międzyludzkie były porównywane do tak wielu rzeczy, że prędzej czy później musiał znaleźć się ktoś, kto porówna je do palenia wyrobów tytoniowych...



Na popielniczce uczuć tli się znów
Kolejny szczęścia niedopałek,
Powietrze gęste jest od słów,
Które tak jak dym - są niestałe.

Dym drażni płuca, gardło, nos,
Ty drażnisz sobą moją duszę,
Choć ucichł podniesiony głos,
Choć przeminęły echa wzruszeń.

Miłość, nienawiść są jak dym,
Wiatr je rozwiewa... Niech więc wieje!
I niech napędza życia młyn,
I ludzkich wspomnień mąkę miele.

sobota, 15 lipca 2017

Skały na Fréhel

Czasami człowiek znajduje się w miejscu, które aż prosi się o to, by utrwalić je w sztuce, nieważne, czy w malarstwie, poezji czy jakiejkolwiek innej jej dziedzinie. Jednym z takich miejsc są skały na Fréhel w Bretanii. Co prawda nie umiem malować, ale z pisaniem wierszy sobie radzę...



Ocean - wodą wypełniona misa,
Co u stóp moich szeptem dziwnym pluska,
A nad nią klifu ciężka skała zwisa,
Niby świątynia nieznanego bóstwa.

Wiatr grzywy targa śmigłych tych pieniaczy,
Co mkną przed siebie, by o skałę prysnąć
A ja wychylam się, aby zobaczyć,
Jak między głazy rybitwy się cisną.

Rozkładam ręce, wokół słodkie kwiecie,
Które wiatr kładzie niby sługi moje,
Mi zasię daje skrzydła jak poecie.

U moich ramion jakby skrzydeł dwoje,
Na świata końcu, chociaż nadal w świecie,
Dusza ma frunie, choć na skale stoję.

sobota, 1 lipca 2017

Warto znać swoje miejsce

Dzisiejszy wiersz to swoista polemika z "Wielką Improwizacją" Mickiewicza. Pokazane jest, iż człowiek jest stwórcą wtórnym. Stwórcą pierwotnym jest zawsze Bóg, Ojciec wszechrzeczy, jest On więc zatem pośrednio i stwórcą wszystkich dzieł ludzkich. Dlatego człowiek nie jest w stanie stworzyć nic większego, niż On.



Drży moja dusza
Jak liść na wietrze,
Życie ją wzrusza -
Czy jest co lepsze?

Liści wiosennych
Szelest łagodny
To od dusz zmiennych
Obraz mniej godny?

 Gdy są pod deszczem
Gnące się pędy,
To na co jeszcze
Tworzyć legendy?

A życie człecze?
Takież jest nudne,
Że trza poecie
Siać wizje złudne?

Rusałki? Driady?
Grusze, jabłonie.
A wiejskie dziady -
Król olch w koronie,

Z chrustem na grzbiecie
Zgarbionym wiekiem -
Pomną poecie:
Tyżeś też człekiem.

Więc, dobry panie,
Czyż nie widzicie,
Że nad bajanie
Lepsze jest życie?

Bo złudy, baśnie
Dobre dla dzieci
Nim takie zaśnie
Gdy księżyc świeci.

A życie nasze
Wszakże mu pisze!
To mu ołtarze!
Ty jesteś niżej.

On Pisarz pierwszy,
Więc nie twierdź, biedo,
Że wśród twych wierszy
Większe, niż Jego.