![]() |
| Caspar David Friedrich, Brama cmentarza |
Na ścieżkę lecą liście
Koloru grudek ziemi,
Szarością świat się mieni
Jak na Sędziego przyjście.
Mgła jakby zakryć chciała
Swym płaszczem z kropel rosy
To, co połączy losy
Midasa i Ikara.
Przed ścieżką, która krąży
Wśród grobów zapomnianych
Jak duchy dwóch chorążych -
Posępne słupy bramy.
I choć mijają lata,
Choć człowiek często kona,
Trwa. Bluszcz jej nie oplata,
Trwa. Wieczna, nieskruszona.
A pod nią - Styks traw cichych,
Płynący ku figurze,
A na niej puste michy -
Tam kiedyś kwitły róże.
Dziś jeno wieniec smutku
Zieleni się u bramy,
Przy której po cichutku
Stanąłem, zadumany.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz