Przedsylwestrowe orędzie, czyli kilka słów o przemijaniu. Już teraz życzę Wam, drodzy Czytelnicy, szczęśliwego Nowego Roku!
Liście opadną, wyrosną nowe,
A z próchna zieleń kiełków wystrzeli,
Trup spuszcza, dziecko unosi głowę,
Ileż zieleni, brązów i bieli!
Jak Bóg pozwoli, da się przetrzymać
Rok znów w całości, jak nie - nie szkodzi!
Może ostatnia jest to już zima
Nim na grzbiet Styksu usiądziesz w łodzi.
Coś się wciąż kończy, coś się zaczyna,
Ty nie bacz na to - i pij swe wina,
Chwytaj dzień każdy, nie bacz ni trochę,
Że rok obecny już stał się prochem!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz