Dzisiejszy utwór będzie natury refleksyjnej. Jego interpretację pozostawiam Wam.
Wiele dróg wiedzie przez ziemskie pyły,
Łączą się, dzielą, kluczą wśród świata,
Większość z nich moje nogi przebyły
Przez te, choć krótkie, dane mi lata.
Wielu szło ze mną w nocy, o świcie,
Na górę weszli w śniegu skąpaną,
Gdzie poczyniłam nagłe odkrycie:
Każda z dróg wiedzie w miejsce to samo.
Na początku byli dziewczyna i wen. Dziewczyna nie różniła się od miliona innych dziewczyn, zaś wen przypominał milion innych wenów. Pewnego razu jednak, za pomocą najzwyklejszego w świecie pióra, dziewczyna oswoiła wena. Wtedy stali się dla siebie jedyni na świecie, a dziewczyna została poetką. Od tego dnia stała się też za swojego wena odpowiedzialna. Co jakiś czas zmusza go do pracy, której owocami są wiersze i nie tylko.
sobota, 27 stycznia 2018
sobota, 13 stycznia 2018
Próbna matura
Matury próbne to czyste cierpienie. Rola artysty polega na tym, by to cierpienie przekuć w sztukę.
Zegar śmieje się cicho nad uczniów głowami
Kiedy siedzimy cicho, walcząc ze słowami
Lub w mozole dodając liczb długie szeregi,
Kartki wypełniliśmy pismem aż po brzegi!
Cicho. Czasem ktoś szura, arkuszem szeleści,
Myśląc sobie już teraz: byle mieć trzydzieści
Procent. Potem co będzie? A potem już z górki,
Na dnie szafy porzucić tak znane mundurki,
Lata trzy już niemalże nam towarzyszyły,
Gdyśmy, kując na testy, wypruwali żyły,
Aż łza w oku się kręci... Lecz chwila to złudna,
Matura, co ją piszę, to matura próbna!
A więc w dłonie tym raźniej długopisów miecze!
Piszmy! Grunt, aby dożyć do maja, człowiecze!
Zegar śmieje się cicho nad uczniów głowami
Kiedy siedzimy cicho, walcząc ze słowami
Lub w mozole dodając liczb długie szeregi,
Kartki wypełniliśmy pismem aż po brzegi!
Cicho. Czasem ktoś szura, arkuszem szeleści,
Myśląc sobie już teraz: byle mieć trzydzieści
Procent. Potem co będzie? A potem już z górki,
Na dnie szafy porzucić tak znane mundurki,
Lata trzy już niemalże nam towarzyszyły,
Gdyśmy, kując na testy, wypruwali żyły,
Aż łza w oku się kręci... Lecz chwila to złudna,
Matura, co ją piszę, to matura próbna!
A więc w dłonie tym raźniej długopisów miecze!
Piszmy! Grunt, aby dożyć do maja, człowiecze!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)