Krótka refleksja na temat naszego pokolenia. Wydaje mi się, że inspiracja Baczyńskim jest w tym przypadku dość wyraźna. Jest to wiersz, który ktoś musiał napisać.
Niebo ma barwę stali,
A serca nadal kamienne
I jak dojrzałe jabłka
Spadają, pustką brzemienne.
Jeszcze trwa święto wiosny
I nic wciąż nie jest dojrzałe,
Na drzewach szare pączki,
A na nich pęknięcia małe.
Siedzimy wśród chorągwi
Z kolorowego papieru
Pijani swą młodością
Na pogrzebowym weselu.
Cierpimy na dostatek
Wina, owoców i mleka,
Żniwa jeszcze daleko,
Lecz żniwiarz już na nas czeka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz