Dzisiejszy wiersz to kolejna pesymistyczna refleksja na temat współczesnego świata. Temat bardzo odległy od lata, które i tak chwilowo gdzieś zniknęło...
Drogi Mikołaju
w tym roku byłam dobra i grzeczna i miła
dlatego poproszę o
słuchawki
by nie słyszeć próśb o pomoc
okulary
by zasłaniały mi widok na zło
skuter
by uciekać od problemów jeszcze szybciej
Na początku byli dziewczyna i wen. Dziewczyna nie różniła się od miliona innych dziewczyn, zaś wen przypominał milion innych wenów. Pewnego razu jednak, za pomocą najzwyklejszego w świecie pióra, dziewczyna oswoiła wena. Wtedy stali się dla siebie jedyni na świecie, a dziewczyna została poetką. Od tego dnia stała się też za swojego wena odpowiedzialna. Co jakiś czas zmusza go do pracy, której owocami są wiersze i nie tylko.
sobota, 16 czerwca 2018
sobota, 2 czerwca 2018
Turystyka polonica
Wprawdzie dla większości z nas wakacje zaczną się spoiwo za niecały miesiąc, ale żar lejący się w ostatnich dniach z nieba może wprowadzić w błąd. Mierzy innymi dlatego wiersz o tematyce wakacyjno-urlopowej pojawi się na blogu już dzisiaj.
już nie ma dzikich plaż
są forty z parasoli
pod nimi każdy z nas
posmaży się do woli
bursztynu okruch to
butelka po radlerze
którą wyrzucił ktoś
uchlawszy się jak zwierzę
a gdyby uciec stąd
i wyjechać w bieszczady
gdzie spojrzysz każdy kąt
to turystów gromady
podchodzą na sam szczyt
w japonkach po asfalcie
ty jesteś jednym z nich
choć wzbraniasz się uparcie
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)