sobota, 29 września 2018

Występowanie

Czyli jak większość z nas czuje się, mówiąc coś przed tłumem ludzi.



Idę na linie tu, przed wami,
Z trudem balansuję przed oczami.
Siedzą i milczą, i czekają,
Gdy tylko zmylę krok, wypalą
I w krzyżowy wezmą ogień, za każde słowo cios,
I znów w dalszą puszczą drogę - taki los!

sobota, 15 września 2018

Najbardziej nie lubię...

Dzisiejszy tekst to przejaw mojego optymizmu i entuzjazmu, ponadto dość nieźle wpasowuje się w klimat niedawnego jeszcze początku roku szkolnego.



Najbardziej nie lubię początków:
Całe to robienie porządku,
Budowanie ładu od nowa...
I - zważcie na moje słowa -
Do tylu rzeczy się przyzwyczajać!
Jakby tak zła była stara
Sytuacja...
Może być lepiej? Racja,
Ale może być też gorzej
I wtedy nic już nie pomoże
Aż do nowej ery schyłku
I znów identycznego wysiłku.

sobota, 1 września 2018

Jak w jakiejś starej piosence

Wyjazdy, wyjazdy, koniec czegoś, początek czegoś innego...



Daleko ciałem, a sercem
Jak w jakiejś starej piosence,
W której twe oczy to gwiazdy,
Zaś uśmiech - świtu blask jasny,
W której na trawie jest rosa,
Ja idę do ciebie, bosa,
Aż w końcu złącza się ręce
Jak w jakiejś starej piosence...