Dzisiejszy tekst to przejaw mojego optymizmu i entuzjazmu, ponadto dość nieźle wpasowuje się w klimat niedawnego jeszcze początku roku szkolnego.
Najbardziej nie lubię początków:
Całe to robienie porządku,
Budowanie ładu od nowa...
I - zważcie na moje słowa -
Do tylu rzeczy się przyzwyczajać!
Jakby tak zła była stara
Sytuacja...
Może być lepiej? Racja,
Ale może być też gorzej
I wtedy nic już nie pomoże
Aż do nowej ery schyłku
I znów identycznego wysiłku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz