sobota, 6 czerwca 2015

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie...

Przepraszam. Brak weny, leń i ogólny weltszmerc robią swoje. Postaram się utrzymać częstotliwość "przynajmniej raz w tygodniu". Obiecuję. 
Tymczasem drobnostka, którą popełniłam w ostatnich dniach. Efekt czytania trochę o życiu Adama Mickiewicza. Trochę męczyłam się z interpunkcją, ale jest. Wreszcie jest. 



Adam Mickiewicz — wielkie dziwo,
To chyba każdy przyznać musi:
Do swej ojczyzny wołał "Litwo!",
A był Polakiem... z Białorusi. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz