sobota, 12 września 2015

Marzy mi się gigant

Kto zna mnie choć trochę wie, jaka ze mnie nieuporządkowana osoba. Ciężko mi usiedzieć w jednym miejscu i robić to samo. Dlatego naprawdę kiepsko się czuję, przez kilka godzin siedząc, słuchając i notując. Nie nudzi mnie to, ale ciągnie mnie w wielki świat, dlatego...
Dlatego zamieszczam wiersz napisany w wakacje. Dodam tylko, że dotyczy on tych "prawdziwych cyganów", których dziś "już nie ma".



Wóz cygański przemierza świat,
Wam, cyganom, wciąż śpiewa wiatr,
Was, cyganów, omija czas, 
Mili cyganie, odwiedźcie nas!

Wy, cyganie, kolorowy tłum,
Starych jodeł nad głową szum,
Wy, cyganie, znów Bóg wie, gdzie,
Ach, wy cyganie, odwiedźcie mnie!

Nocne niebo jest domem gwiazd,
Domem cyganów — zielony las,
Czasem idę w majowy gaj,
Wozie cygański, ty do mnie gnaj!

Mili cyganie, ja do was chcę!
Mili cyganie, zabierzcie mnie,
Wozem cygańskim przez dziki las
Będę wędrować, gdzie stanął czas. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz