sobota, 10 października 2015

Cierpliwa jest, łaskawa jest...

Jeśli mam być szczera, dzisiaj zamierzałam wstawić zupełnie inny wiersz. I to w aż dwóch wersjach językowych — niemieckiej (oryginalnej) i polskiej. Zamierzałam wpierw go przetłumaczyć. A wszystko to dlatego, że trwa właśnie wymiana między moją szkołą, a Angela-Merici Gymnasium w Trewirze, w której biorę udział. Oznacza to, że do następnego czwartku mieszka u mnie taka sympatyczna Niemka. To naprawdę pozytywna osoba, wkładająca wiele wysiłku w naukę choć paru polskich słówek...
Niestety, ja to ja. Wiersz, o którym wspominałam, został na kartce wciśniętej w mój podręcznik do niemieckiego, leżący w mojej szkolnej szafce. Dlatego dziś pojawi się wiersz zastępczy, tak samo jak ten niemiecki pochodzący z tego tygodnia. Znowu o miłości...



Mówią, że bez niej nic niewarte,
Że lepiej pakt podpisać z czartem
Niż bez niej pisać życia kartę. 

Mówią, że gdy zechce sama,
Odwiedzi panią, potem pana,
W asyście wina i szampana. 

Że jest cierpliwa i łaskawa,
Rozgina kraty, łamie prawa,
Orzeźwia jak poranna kawa. 

Podobno nie pamięta złego...
Podobno, przecież dużo tego,
U bogatego i biednego. 

Mówią, że wszystko ci wybaczy,
Jeżeli jednak wciąż coś znaczy,
Na świat spojrzenie ci wypaczy. 

I jeszcze nie rdzewieje — stara,
Wszak można także z dala,
Choć jest w tym przecież pewna kara...

Lecz jedno mogę rzec na pewno,
Gdy otumani cię mgłą zwiewną,
Wad tych byś szukał... Nadaremno. 

1 komentarz:

  1. Mądra z Ciebie bestia...gratuluję po raz kolejny. :3 Twórz dalej.

    OdpowiedzUsuń