Lubisz jątrzyć stare rany,
Zawsze w miejscach takich samych,
W ciąż podobne, identyczne,
Rozdrapane ustawicznie...
Lubisz czytać stare listy
Zamiast je po prostu zniszczyć
I piosenki wciąż te same,
Choć nie płaczesz już nad ranem...
Tylko ubyło na ścianach
Zdjęć w twym miejscu zamieszkania
I ubyło ci uśmiechu
Gdy go żegnałaś w pośpiechu...
To co dobre, pozostało,
On był draniem jakich mało!
I chociaż tobie to powie
Jedna z takich jak ty kobiet...
Ty wierzysz i będziesz wiecznie,
W kocu ukryta bezpiecznie,
Że skoro Bóg jest ich stwórcą,
Tacy jak on się nawrócą...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz