Dzisiaj znowu inspiracje. Tym razem nie tyle poetą czy epoką, a konkretnym utworem. Oczywiście, chodzi o "Korowód" Marka Grechuty. Piosenkę tę usłyszałam pewnego dnia w radiu. Potem często słuchałam jej i analizowałam tekst. W końcu postanowiłam napisać coś, co prezentuję poniżej. Od biedy da się zaśpiewać
Czy wiesz, kto pierwszy skłamał,
A kto mógł mówić prawdę?
Kto pierwszy wrócił w ranach,
A kto miał dobrą tarczę?
Kto nocą wzniecił płomień,
Kto w pożarze zginął?
Kto widząc okrucieństwo
W zachwycie krzyknął: kino!
Siedzisz na gałęzi,
Jesteś taki młody,
Wciąż zaciskasz pięści
Widząc korowody,
Nie odrywasz wzroku,
Mnogość ich cię trwoży,
A każdego roku
Przybywają nowi.
Kto pierwszy tłum poruszył,
Kto spisał konstytucję?
Czy ktoś pozostał głuchy,
Czy wspierał rewolucje?
Kto pierwszy pragnął wojny,
A kto był za pokojem?
A kto nie był spokojny,
Nim władzy nie miał swojej.
Kto pierwszy był poetą,
Kto pierwszy został wieszczem?
A kogo w te pokoje
Nie zaproszono jeszcze?
I jak by świat wyglądał
Widziany oczami dziecka?
Czy też byłaby wojna,
Czy zmysłów ucieczka?
Siedzisz na gałęzi,
Jesteś taki młody,
Wciąż zaciskasz pięści
Widząc korowody,
Nie odrywasz wzroku,
Mnogość ich cię trwoży,
A każdego roku
Przybywają nowi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz