Dlaczego akurat we wtorek o wpółdo pierwszej? Powody są dwa. Po pierwsze, wen chyba wreszcie się obudził i stworzył coś co bardzo mi się podoba. I to tak, że chcę się tym pochwalić teraz, zaraz. Oprócz tego już teraz muszę poinformować Was o tym, że od piątku przez kolejne dwa tygodnie wybywam za granicę. Są wakacje, co sobie będę żałować. Nie mam jedynie pewności co do internetu w kwaterze, toteż może się zdarzyć że na ten czas po prostu zniknę. Zaś przed tym czeka mnie ostatnia prosta okołorekrutacyjnego szału oraz Armagedon związany z pakowaniem. Niestety.
Cicho. Spokojnie. Swoim oddechem
Grzeją powietrze płonące grzechem.
Cicho. Spokojnie. Śpią, przytuleni,
Nie widząc teraz teatru cieni.
Cicho. Spokojnie. Usta czerwone
Cicho westchnęły znów, rozchylone.
Cicho. Spokojnie. Miasto za oknem,
Oni, choć razem — każde samotne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz