poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Wybaw mnie, Panie...

Ten wiersz, a właściwie modlitwa, napisałam pewnego letniego wieczoru pod wpływem Ducha Świętego. Pamiętam ten spokojny, szlachetny smutek, który mnie wtedy ogarnął. Takich rzeczy się nie zapomina. Utwór wzorowany na "Mojej piosnce II" Cypriana Kamila Norwida. 



Od ogarniającego mnie zwątpienia,
Biorącego mą duszę we władanie
Co dzień w noc zmienia -
Wybaw mnie, Panie.

Od pychy chcącej w proch obrócić
Mą o niewinność staranie,
Wzgardy dla ludzi -
Wybaw mnie, Panie.

Od śmiechu tego tak rozpustnego,
Który zastąpić winno płakanie,
Kary godnego - 
Wybaw mnie, Panie. 

Od bezmyślności która wciąż rani
Tych, w których serce ma ukochanie,
Dzieląc mnie z wami -
Wybaw mnie, Panie.

Wybaw mnie też od niepewności,
Która w mym sercu znalazła mieszkanie,
A błąd w nim gości -
Wybaw mnie, Panie. 

Wybaw mnie, Panie i od odejścia
Na sprawiedliwego Sędzi wygnanie
Z Twego Królestwa -
Wybaw mnie, Panie.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz