Leżąc w nocy i nie chcąc jeszcze zasypiać, zaczynam rozmyślać, błądzić myślami, słowem - robić to, co bym bardzo chciała robić w dzień, ale nie mam na to czasu. Tym razem stwierdziłam, że w przyrodzie nic nie ginie, że coś się kończy, coś się zaczyna - czyli w sumie nie doszłam do niczego nowego. Niemniej, myśli te mi się spodobały i postanowiłam je wyrazić. A że nie miałam żadnych wzorów do wyprowadzenia bo-jeśli-ich-nie-wyprowadzę-teraz-to-umrę ani żadnych skomplikowanych drzew genealogicznych do wymyślenia i rozrysowania (tak, to moje przeciętne nocne rozrywki), napisałam swój filozoficzny wiersz.
Czasami warto mieć świadomość,
Że wszystko dzieje się celowo
I że każda pozorna nowość
To tylko kolejne historii koło.
Czasem warto o tym pamiętać,
Że co było, to kiedyś znów będzie,
Zmienią się daty i miejsca,
Lecz los ten sam znów się przędzie.
I czasem warto rozumieć jeszcze,
Że ludzie są praktycznie tacy sami,
Że w tym świecie są rzeczy wieczne
I pewne prawdy ponad czasami.
Dlatego, choć zegar tyka niezmiennie,
Nie ma po co trzymać dnia w pięści,
Chociaż kwiat jeden uwiędnie,
Wnet zakwitnie nowy, piękniejszy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz