niedziela, 1 marca 2015

O losie poetów

Dzisiaj o losie poetów, których od dziecka uważałam za specyficzny gatunek ludzi. Gdy sama zaczęłam pisać, przekonałam się, że tak jest istotnie. Widzą świat, myślą i żyją na swój sposób. Wszystkie zmysły, przeżycia i wrażenia wplatają w słowa. 




Głowi się strasznie Ojczulek Bóg
Gdzie po śmierci mają pójść poeci

W końcu przecież poeta też człowiek
I troszkę w swym życiu nagrzeszył
Czemu więc nie posłać go do Czyśćca
Cóż to nie taka prosta sprawa
Czyściec na dobrą sprawę niewiele się różni
Od prozy życia jest tylko głębszy
A poeci tacy prawdziwi nie tylko z nazwy
Tacy co mają poetycką duszę
Mają to już wszak za sobą
Oni już za życia poznali tę głębię
Zatem w Czyśćcu ich umieścić nie wolno
Ale żeby zaraz w Niebie też źle
Poeci nieraz wywyższali się nad swój lud
I nieraz gorsi byli od diabłów
Choć obdarzyłem ich tak jak aniołów
Pierzastymi skrzydłami widzeniem Nieba
Zatem Piekło czy Niebo wielkie pytanie
Zafrasował się Ojciec i suma summarum
Stworzył poetom osobne miejsce
Zawierające garść Nieba i szczyptę Piekła

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz