poniedziałek, 9 marca 2015

Sokół

Dzisiaj znowu śpiewnie i wojennie, czyli to, co idzie mi najbardziej. Arytmicznie, czyli po mojemu. Moje ulubione rymy krzyżowe, zwrotek cztery, czyli w sam raz, każda po cztery wersy, czyli krótko, ale w sam raz. To tyle, jeśli chodzi o formę, przejdźmy do treści. Motyw odrzuconej miłości rodem z "O mój rozmarynie", sokół, a zatem i coś z "Hej, sokoły". Do tego bohater liryczny nie został oszczędzony ani jako chłopak, ani jako sokół.


Leciał dziki sokół nad łąkami.
Błyskał z nieba swoim bystrym okiem,
A chłopak błyskał okiem za pannami,
Jakby jakim objęty urokiem.

Dojrzał sokół polną mysz wśród traw,
Dojrzał chłopiec dziewczynę, otóż to;
Sokół wnet na mysz z nieba spadł,
Chłopcu nieco gorzej szło.

Leci sokół ponad starą groblą,
Dołem idzie wojska gęsty rój:
Do wojska nasz chłopiec się zaciągnął,
Już karabin dali mu.

Leci sokół, przez myśliwych strzelony,
Już nie będzie krążył pośród chmur;
Chłopiec upadł na mech zielony,
Przestrzelony na pół.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz