wtorek, 17 lutego 2015

Ballada prawie mickiewiczowska

Jak już wspomniałam, ostatnio interesuję się raczej poezję dwudziestego wieku, aczkolwiek Mickiewicz... Fascynacja wieszczem nie minęła i myślę, że nie minie nigdy. Bardzo podoba mi się jego poezja, "Redutę Ordona" mogę recytować zawsze i wszędzie. Z Mickiewiczem z resztą łączą mnie inicjały, co stało się przyczyną zabawnego wydarzenia.
Któregoś majowego lub czerwcowego dnia pokazałam koleżance jeden ze swoich najnowszych wierszy. Było to bodajże w szóstej klasie. Wiersz napisany był odręcznie, z odręcznym podpisem. Koleżanka przeczytała utwór, na podpis tylko rzuciwszy od niechcenia okiem. Gdy skończyła czytać, zapytała, czy to Mickiewicza. Moja ówczesna wychowawczyni, która była akurat przy tym obecna, była bardzo rozbawiona tą pomyłką, ja z resztą także.
Nie pamiętam już niestety, o który z moich wierszy wtedy chodziło. W każdym razie, na pewno nie jest to ten, który dzisiaj przedstawię.



Nie budźmy na wodzie śpiących liści
Nenufarów, białych lilij kiści,
Cór Pani Jeziora w ich strojnych
Ziemskich powłokach, wśród toni spokojnych,
Nie budźmy tego uśpionego balu,
Przez lśniącą ton tańczącego pomału
Walca – raz dwa trzy, raz dwa trzy –
Niech już na wieki im się śni...

Dawniej były to śliczne dziewczęta,
Lecz to już tylko jezioro pamięta,
Dawniej zwykły tańczyć wystrojone
W suknie białe i zielone.
Jak rusałki śliczne wśród cieni,
Błękitu jeziora, drzew strojnych zieleni,
Kwiat na skroni, kwiecie w ręce,
Córy jęły do jeziora zwodzić młodzieńce.
Aż Pani Jeziora ujrzała topielców
I córy swoje w jeziornym kwieciu,
Srogim gniewem zapałała na nie:
"Kusicie kwieciem, bądźcie nim same!
Za te haniebne postępki wasze
Zmienicie się w lilijewodne na zawsze;
Za to, żeście do wody chłopców zdybały,
Zmieńcie się, wyrodne, w zielone nenufary!"
Zawołała i ledwie rozbrzmiały te słowa,
Lilije i nenufary zarosły powierzchnię jeziora,
Zaś wiatr, co był świadkiem tego zdarzenia,
Zmusił córy Pani jeziora do wiecznego tańczenia.

Jeśli odnajdziesz jezioro w mrocznym lesie,
Gdzie wiatr w tańcu lilije i nenufary niesie,
Ty nieczuły bądź na kwiecia uroki
I jak najprędzej nazad skieruj swe kroki,
Bo kto do kwiatów podejść się ośmieli,
Tego córy Pani Jeziora wciągną do topieli –
Pozbawione ciała, lecz nie pozbawione duszy,
Nawet dziś chwycą każdego, kto kwiecie ruszy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz